Jeden z Czytelników bloga napisał (na jego życzenie nie podaję informacji personalizujących): “chodziło mi o coś bardziej ścisłego, mianowicie – jak z tym procederem walczyć; samo pisanie o tym zjawisku scammerskim niewiele daje”.

Otóż nie zgadzam się: daje całkiem sporo. Z otrzymanych wiadomości i treści niektórych komentarzy wynika niezbicie, że dzięki tylko tej stronie udało się dotąd zmniejszyć dochód scammerów przynajmniej o kilkadziesiąt tysięcy euro (ponad 120 tys. zł ). Tyle pieniędzy nie wpłacili na konta oszustów ludzie trafiający na stronę Sympatia i Ty. (Niestety, nie jest to wiele w stosunku do tego, co wpłacili – ale zawsze coś).

Wiele osób pojawia się tu bowiem podczas poszukiwania informacji nt. miejsca zamieszkania swoich “Rosjanek”, po wpisaniu ich nicków w wyszukiwarkę, sprawdzając odległość między Polską a miastem zamieszkania swojej “korespondentki” itp.

Niektórzy trafiają tu zbyt późno, to prawda. Ale bardzo często po dokonaniu pierwszej wpłaty, a przed drugą – którą już mieli wysłać (bo zawsze taka prośba się pojawia). To także sprawia, iż przydatność strony jest niepodważalna. Dodatkowo Sympatia i Ty pełni rolę informującą o zjawisku – dbam bowiem o to, by co pewien czas podrzucić temat na forach lub w komentarzach do artykułów poświęconych serwisom randkowym.

Ja także próbowałem zainteresować tym tematem polską policję. Nie udało się, ponieważ nie jestem jednym z poszkodowanych, a ponadto policjanci twierdzą, iż bardzo trudno ścigać ten proceder (to już kwestia międzynarodowa, nie krajowa). Tzw. “Rosjanki” nie pochodzą z Rosji czy krajów wschodnich. Zdjęcia i dane kradzione są z rosyjskich portali społecznościowych. Próbowałem zainteresować dziennikarzy – równie nieskutecznie, szczególnie w przypadku mediów należących do Grupy ITI (do której poza telewizją TVN czy portalem Onet.pl – należy również serwis Sympatia.pl; Agora także ma swój serwis Cafe.pl, więc być może z tego powodu także nie jest zainteresowana upublicznianiem tematu w “Gazecie Wyboczej” czy w portalu Gazeta.pl – itp., itd.)

Jeśli spojrzycie na zamieszczone niżej statystyki odwiedzin bloga w 2011 roku, zauważycie, że choć wysyłacie czasem adres tej strony scammerom (zupełnie niepotrzebnie) – nie jest ona odwiedzana przez osoby z krajów wschodnich. Nie brakuje natomiast odwiedzin z Senegalu (najwięcej), Nigerii, Egiptu, Kenii i Togo. Czy to Wam wystarczająco wiele mówi o miejscu, z którego pochodzą Wasze “rozmówczynie”?

Pamiętajcie także, że ten proceder jest jednym z bardzo ważnych źródeł dochodu mieszkańców Afryki. A Polacy stanowią niewielką grupę ofiar. Najwięcej jest ich podobno w Stanach Zjednoczonych i innych państwach zachodniej Europy. W Nigerii istnieje specjalny przepis prawny, mający pomagać w ściganiu tego typu przestępstw. Jeśli prawdą jest to, co czytałem – nie jest zbyt często wykorzystywany w praktyce.

Rozumiem, że niektórzy z Was chcieliby “powalczyć” z przestępczością – szczególnie gdy sami padliście ofiarą oszustów. To naturalny odruch. I nie zniechęcam Was do tego. Ale nie oczekujcie zbyt wiele od samych siebie czy od policji. I nie narażajcie się niepotrzebnie. Taki proceder mogą uprawiać nie tylko osoby indywidualne, ale i zorganizowane grupy przestępcze. Warto to brać pod uwagę.

Ja też muszę to brać pod uwagę…

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s